Życiorysy z seks telefonu Lucyna

Jestem studentką germanistyki i podczas wakacji szukałam pracy na sezon. Praca fizyczna wchodziła w grę jak najbardziej, jednak bardziej zależało mi na czymś, co pozwoli mi częściej siedzieć za biurkiem. W sieci znalazłam ogłoszenie, że poszukują ładnych dziewczyn do video rozmów. W pierwszej chwili pomyślałam, że to pic na wodę, ale przecież nic nie zaszkodzi spróbować. Gdy wyjaśniono mi, że praca polega na rozmowach erotycznych z Panami z zagranicy zrobiło mi się dziwnie. Uspokojono mnie jednak, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem i podczas tych spotkań będę w pełni ubrana, a ciało pokazywać będzie specjalnie wynajęta modelka.

Panowie mają gest

Rozmowa przez sex telefon (http://sex-rozmowa.com.pl/) musi złapać atmosferę (trochę więcej w temacie tutaj). Potem wszystko idzie jak z płatka. Panowie dzwoniący z Niemiec bardzo chwalili mój akcent i bogaty zasób słów. Muszę przyznać, że dzięki nim urosłam w swoich oczach i utwierdziłam się w przekonaniu, że właśnie tym językiem chcę się zajmować w przyszłości. Słownictwo erotyczne w języku niemieckim jest dosyć twarde i na nas Polaków, może działać jako specyficzny fetysz. Dojrzali mężczyźni dzwoniący na seks telefon często są właścicielami dużych firm, korporacji, mają szerokie powiązania ze światem artystycznym, wiele można się od nich nauczyć. Bardzo cenię sobie kontakty, bo to inteligentni ludzie na poziomie.

Przygoda się zaczyna!

Jeden z nich właściwie skradł moje serce. Dzwoni regularnie i za każdym razem zastrzega, że chce mieć mnie na wyłączność. Zaznacza też, że jeśli się dowie, że flirtuję z kimś innym, to obje mu gębę. Cóż, biorę to na żart, ale coraz częściej kusi mnie propozycja wspólnych wakacji na francuskiej Riwierze. Już wymieniliśmy się fotkami. On wie, że modelka to nie byłam ja. Chce mnie poznać. Prawdopodobnie niedługo mnie stąd wyrwie i przeżyję ciekawą przygodę. Pytacie jeszcze, dlaczego tak kocham tą robotę?